Przykłady łamania praw człowieka

    Rosja: konflikty czeczeńskie
    Pierwsza wojna rosyjsko-czeczeńska trwała w latach 1994-1996 i przyniosła 2 tys. zabitych po stronie Rosjan i kilkanaście tysięcy ofiar po stronie czeczeńskiej, w większości spośród ludności cywilnej. Do dzisiaj strona rosyjska nie odpowiedziała na zarzuty łamania praw człowieka, w tym na oskarżenia o zbrodnie wojenne. Słowem "pomyłka" kwituje się wiadomości o odkryciu masowych grobów, w których znalazły się ciała kobiet i dzieci.

    Tymczasem od ponad kilku lat trwa nowy konflikt, zapoczątkowany wkroczeniem czeczeńskich oddziałów do Dagestanu i serią zamachów bombowych w Rosji, których autorstwo przypisano Czeczeńcom. Siłom rosyjskim szybko udało się pokonać oddziały czeczeńskie i zepchnąć przeciwnika w góry. Rosjanie wygrywają kolejne bitwy, nie będą jednak w stanie wygrać całej wojny i muszą liczyć się z nieustannymi atakami czeczeńskiej partyzantki. Jedynym sposobem na zapewnienie sobie pokoju w Kaukazie, jest kampania terroru, mająca fizycznie zlikwidować potencjalnych bojowników spośród ludności cywilnej. Pacyfikacja Czeczenii ma dać przykład grozy dla pozostałych republik kaukaskich, skutecznie zniechęcając tamtejszą ludność do prób oderwania się od Federacji Rosyjskiej. Koszty rosyjskiej polityki ponoszą przede wszystkim cywile. Rosja stosuje zasadę zbiorowej odpowiedzialności, niszcząc całe wioski i traktując jako terrorystów wszystkich mężczyzn zdolnych do noszenia broni, w przedziale wiekowym od 10 do 60 lat. Wypędzani z domów, zamykani w "obozach filtracyjnych", bombardowani i ostrzeliwani przez rosyjską artylerię podczas ewakuacji, zmuszania są do emigracji do sąsiednich republiki. Zamknięcie granic spowodowało rozdzielenie tysięcy rodzin, a powrót uchodźców jest niemożliwy, gdyż rosyjscy żołnierze maja rozkaz strzelać do wszystkich osób próbujących przekroczyć granicę z sąsiednią Inguszetią.

    Zakres łamania praw człowieka w Czeczenii jest trudny do oszacowania, wszelkie informacje z republiki poddane są ścisłej cenzurze, wolna prasa nie ma wstępu w rejon działań. Wrócono do starych radzieckich praktyk, aresztując i zastraszając dziennikarzy, konfiskując materiały prasowe. Rosyjscy celnicy skonfiskowali raport Amnesty International, wieziony na seminarium we Władykaukazie (Północna Osetia), mające dotyczyć praw człowieka i demokracji w Kaukazie. Seminarium zostało zorganizowane przez rosyjski rząd i Radę Europy. Według celników i policji, raport był "propagandą wymierzoną w Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i rząd". Uniemożliwia się też dotarcie na miejsce pomocy humanitarnej, a znak Czerwonego Krzyża nie stanowi żadnego zabezpieczenia przed rosyjskimi atakami. Na początku konfliktu, 29 października 1999 roku, w pobliżu Groznego zbombardowano konwój czeczeńskiego oddziału Rosyjskiego Czerwonego Krzyża, zabijając prawie 30 osób. Według strony rosyjskiej, rzeczywiście mogło dojść do "kilku błędów", jednak władze nie przyjęły na siebie odpowiedzialności za śmierć cywilów.

    Rosja uważa konflikt czeczeński za swoją wewnętrzną sprawę i wmawia całemu światu, że walczy wyłącznie z terrorystami. W rzeczywistości prowadzi politykę terroru wobec ludności cywilnej, której ofiarą padają głównie kobiety i dzieci. Tymczasem zgodnie z prawem międzynarodowym, masowe naruszanie praw człowieka, nie są wewnętrzną sprawą państwa, ale stanowią zbrodnię wobec całej ludzkości. Źródło: www.tolerancja.pl
    zobacz także: Czeczenia nie ugina kolan

    Turcja
    Czworo byłych deputowanych do tureckiego parlamentu - Leyla Zana, Hatip Dicle, Selim Sajdak i Orhan Dogan - pozostają w więzieniu od 1994 roku. Zostali oni skazani po inauguracyjnej sesji swojej kadencji za wystąpienie z elementami stroju (chustki w butonierkach i chusta na głowie Zany) w kolorach czerwonym, zielonym i żółtym. Ponadto Leyla Zana uzupełniła swe przemówienie wygłoszoną po kurdyjsku deklaracją pracy na rzecz pokojowego rozwiązania konfliktu turecko - kurdyjskiego. 17 lipca 2001 Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał procedury prawne, w wyniku których deputowani zostali skazani na 15 lat więzienia, za nieuczciwe. Stwierdzono, że Sąd Bezpieczeństwa Państwa, który ich skazał, nie był bezstronny ani niezależny - w skład rady sędziowskiej wchodził sędzia wojskowy. Ponadto pomimo zmiany zarzutów przeciwko nim, deputowani nie zostali poinformowani o szczegółach nowego zarzutu w odpowiednim terminie i, w związku z tym, nie mieli szansy na przygotowanie obrony. Wobec tego Trybunał uznał, że postępowanie przeciwko deputowanym stanowiło pogwałcenie Art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i nakazał wypłacenie im odszkodowań. źródło: www.amnesty.org.pl
    zobacz także: Turcja i Kurdowie

    Stany Zjednoczone
    OMCT (Światowa Organizacja Przeciwko Torturom) skierowała 31.01.2003 r. apel do rządu Stanów Zjednoczonych by ten zaprosił specjalnych wysłanników ONZ ds. tortur do obejrzenia baz, w których przetrzymywani są podejrzani o międzynarodowy terroryzm. Apel OMCT to reakcja m.in. na raport zamieszczony w grudniu 2002 przez dziennik Washington Post, który ujawnia sposoby "łamania więźniów" z bazach takich, jak Bagram Air Base w Afganistanie, na wyspie Diego Garcia (należącej do Wielkiej Brytanii).Praktykowane przez CIA sposoby ONZ definiuje jako tortury. Raport ten wykazuje również, iż spośród 3000 zatrzymanych, podejrzanych o przynależność do al-Kaidy, większość aresztowano i przetrzymywano w krajach znanych z brutalnego traktowania więźniów. Około 100 zatrzymanych przekazano krajom wcześniej oskarżanym przez USA o praktyki torturowania więźniów. Stany Zjednoczone dementują jakąkolwiek wiedzę na temat tortur stosowanych na zatrzymanych, a jednocześnie dysponują informacjami pochodzącymi z ich przesłuchań. Źródło: Pomagamy - nowoczesne pismo wolontariuszy